Napisz do nas!

Po kilku latach sądowej batalii mBank cofnął apelację, w której grupa frankowiczów z tzw. „starego portfela” domagała się zwrotu nadpłat spowodowanych klauzulą niedozwoloną, dotyczącą wysokości oprocentowania kredytu, która uzależniona była od decyzji zarządu, nie natomiast od wskaźników rynkowych.

Przedmiotem sporu była stawka LIBOR, która rosła, bank powoływał się na nią
i podwyższał oprocentowanie. Kiedy zaś obniżała się, oprocentowanie nie zmieniało się, bo bank powoływał się na zmianę parametrów finansowych wskazywanych w umowach.

W lipcu 2013r. w Sądzie Okręgowym zapadł wyrok uwzględniający powództwo grupowe w całości, a pozwany bank złożył apelację, którą cofnął w dniu 15 lipca 2020r., a sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania Powyższe spowodowało uprawomocnienie się wyroku z 2013r.

Celem banku najprawdopodobniej było uniknięcie rozważań, dotyczących nieważności umowy w uzasadnieniu rozstrzygnięcia sądu apelacyjnego z powodu niedozwolonych postanowień umownych. W ostatnich latach bowiem istotą sporu w sprawach frankowych jest nieważność umów spowodowana niedozwolonymi postanowieniami zawartymi w umowach kredytowych, podczas gdy przedmiot sporu sprawy z 2010 roku zdecydowanie odbiega od obecnego.

Umorzenie postępowania nie zamyka jednak frankowiczom drogi do wnoszenia pozwów w sprawach indywidualnych o stwierdzenie nieważności umowy, gdyż  powagą rzeczy osądzonej będą objęte tylko roszczenia zasądzone wyrokiem z lipca 2013r.