Napisz do nas!

Sąd internetowy (EPU) – dowiedz się więcej na temat praktycznego sposobu odzyskiwania należności.

Sąd internetowy (EPU) – co to jest?

Pod powyższym skrótem kryje się Elektroniczne Postępowanie Upominawcze (Sąd internetowy EPU). Wprowadzono je jako odrębne postępowanie, które ma charakter wezwania do zapłaty. Stosuje się je w sprawach, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany i nie wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego. Rozpoznanie wnoszonych roszczeń następuję tu przy pomocy systemu teleinformatycznego. Oznacza to, iż pozwy wnosimy do Sądu wirtualnie, za pośrednictwem strony internetowej https://www.e-sad.gov.pl/, a nie za pomocą poczty tradycyjnej lub osobiście w sądzie. Właściwym Sądem do wniesienia pozwu w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym dla spraw z terenu całego kraju jest Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie, Wydział VI Cywilny.

Przepisy dotyczące EPU znalazły swoje uregulowanie w Kodeksie Postępowania Cywilnego.

Zgodnie z art. art. 50529a Kodeksu Postępowania Cywilnego, w elektronicznym postępowaniu upominawczym możemy dochodzić roszczeń, które stały się wymagalne w okresie 3 lat przed dniem wniesienia pozwu. W przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty w EPU, sprawa zostaje przekazana do Sądu właściwości ogólnej. Należy pamiętać, iż sprawy mogą być przekazane, zarówno do Sądu Rejonowego, jaki i Okręgowego.

Postępowania prowadzone przez sąd internetowy (EPU) mają dużo zalet.

Jedną z nich jest (o ile pozwala na to system i jego  nierzadkie awarie i ograniczenia techniczne), szybkie składanie pozwu. Następuje to na podstawie gotowego na stronie formularza. Do składanego pozwu nie ma potrzeby dołączania materiału dowodowego oraz  drukowania dokumentów w formie papierowej. Przy pozwach gdzie występuje dużo dowodów jest to dość spore ułatwienie.

Gdy pozew złożymy przez pełnomocnika, nie musimy dołączać  pełnomocnictwa, jednakże musimy wskazać konkretne informacje. Zgodnie z art. 89 § 1 KPC, pełnomocnik składający pozew powinien powołać się na pełnomocnictwo. Powinien także wskazać jego datę, zakres oraz czy posiada kompetencje pełnomocnika procesowego zawarte w art. 87 KPC.  Z uwagi na to, iż nie składa się pełnomocnictwa, nie ma również potrzeby dokonania opłaty.

Opłata za pozew jest obliczania automatycznie przez system. Wynosi 1,25 % wartości przedmiotu sporu, choć nie może być mniejsza niż 30 złotych. Tak więc postępowanie EPU jest znacznie tańsze, gdyż opłata w przypadku zwykłych spraw sądowych wynosi już 5%. Wnoszenie tej opłaty następuję poprzez przelew z rachunku bankowego. Gdy dokonamy opłatę będziemy musieli poczekać na potwierdzenie salda, a po jego pozytywnym zweryfikowaniu sprawa zostanie złożona w Sądzie (ta data jest uznawana za datę wpływu pozwu do Sądu), a następnie zostanie jej przypisane repertorium. Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty, klauzula wykonalności jest nadawana z urzędu.

Od orzeczenia Sądu wydanego w EPU możliwe jest wniesienie sprzeciwu.

Zgodnie z art. 50536 Kodeksu Postępowania Cywilnego skutkiem prawidłowo wniesionego sprzeciwu od nakazu zapłaty jest utrata jego mocy w całości.

Następnym krokiem jest przekazanie sprawy do Sądu według właściwości ogólnej. Ważną kwestią jest brak pobierania opłaty uzupełniającej od pozwu. Należy pamiętać, iż do sprzeciwu podobnie jak do pozwu nie dołącza się dowodów.

Jak widać z powyższego opisu, EPU może być efektywnym, zarówno ekonomicznie, jak i czasowo sposobem na dochodzenie roszczeń. Może okazać się szczególnie skuteczne i cenne w przypadku gdy wierzyciel ma wielu dłużników o podobnym stanie prawnym i wysokości należności jak np.: w przypadku szkoły wyższej, dochodzącej zaległości od studentów nie uiszczających czesnego, operatora telewizji kablowej od swoich abonentów etc.

Agnieszka Büttner

Specjalista ds. windykacji w Wielkopolskiej grupie Prawniczej Kozłowski, Maźwa, Sendrowski i Wspólnicy sp.k.

 

Poprzedni artykuł tego autora -> KLIKNIJ

Rekompensata 40 euro w transakcjach handlowych.

Rekompensata 40 euro w transakcjach handlowych – co powinniśmy o niej wiedzieć?

Koszty związane z windykacją, które musi ponieść wierzyciel, takie jak np.: doręczenie korespondencji, czas pracy pracownika czy wynagrodzenie firmy windykacyjnej mogą mieć wpływ na decyzje wierzyciela, co do rozpoczęcia procesu windykacji. Co daje nam rekompensata 40 euro w procesie odzyskiwania należności?

Wobec tego, warto mieć świadomość, iż wierzyciel może domagać się od dłużnika zryczałtowanej rekompensaty z tytułu tych kosztów w wysokości 40 Euro od każdej należności nieuregulowanej w terminie. Kwestię tę reguluje art. 10 Ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (dalej zwana Ustawą):

  1. Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności.
  2. Oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.
  3. Uprawnienie do kwoty, o której mowa w ust. 1, przysługuje od transakcji handlowej, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 2 pkt 2.

Dochodzenie rekompensaty jest możliwe po spełnieniu następujących przesłanek:

  1. Wywiązanie się wierzyciela z jego zobowiązania z tytułu transakcji handlowej. Czyli przykładowo: dostarczył towar bądź wykonał określoną usługę.
  2. Nastąpiła zwłoka w terminie płatności należności wynikającej z faktury, choćby o jeden dzień.

Wierzyciel, na etapie wezwania do zapłaty, może domagać się zwrotu kwoty 40 euro tytułem poniesionych kosztów. Mowa o kosztach związanych z odzyskaniem należności, wynikających z transakcji handlowych.

Naliczanie kwoty w wysokości 40 euro jest możliwe od pierwszego dnia po upływie terminu płatności.

Opłata ta jest stała, niezależna od wysokości faktury. Co oznacza, iż w praktyce może być ona wyższa niż należność, gdyż wierzyciel może się domagać rekompensaty od każdej nieopłacanej faktury.

Istotną kwestią jest sposób przewalutowania. Kwotę 40 euro przelicza się na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.

Powstaje zatem pytanie, czy wierzyciel musi wykazać koszty jakie poniósł w związku z odzyskaniem należności? Wspomnianą kwestię rozstrzygnęła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 roku, III CZP 94/15.

„Rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro, przewidziana w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 403), przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione. Roszczenie o rekompensatę w wysokości 40 euro powstaje po upływie terminów zapłaty ustalonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy.”

Podsumowując:

Rekompensata 40 euro jest jednym z uprawnień wierzyciela, a nie jego obowiązkiem. Wierzyciel już na etapie przedsądowym, może domagać się zwrotu zarówno należności głównej, odsetek jak i rekompensaty w wysokości 40 euro. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wierzyciel dochodził rekompensaty 40 euro wraz z należnością, bądź też tylko rekompensaty na drodze postępowania sądowego. Naliczanie tej kwoty może zmobilizować dłużnika do zapłaty należności i choćby częściowo pokryć koszty, które poniósł wierzyciel dochodząc swoich należności.

Agnieszka Büttner

Specjalista ds. windykacji w Wielkopolskiej Grupie Prawniczej

Sprawdź inne artykuły tego autora -> Sąd internetowy (EPU)