Napisz do nas!

Rekordowa ilość upadłości konsumenckich

Po raz pierwszy przepisy wprowadzające upadłość konsumencką pojawiły się w Polsce w 2009 r. Jednak dopiero po nowelizacji i zliberalizowaniu tej instytucji z dniem 1 stycznia 2015 r. stała się ona obiektem powszechnego zainteresowania Polaków posiadających problemy finansowe. Obecny, 2019 rok jest rekordowy pod względem wydanych postanowień o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Jak podaje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej w pierwszym półroczu br. sądowe bankructwo ogłosiło 3821 osób, o 17-proc. więcej niż w tym samym czasie 2018 roku. Tak więc, wszystko wskazuje na to, że w 2019 r. zostanie ogłoszona rekordowa ilość upadłości konsumenckich. Choć warto zauważyć, że w stosunku do Wielkiej Brytanii czy Niemiec wciąż stosunkowo niewiele osób korzysta z tej procedury sądowego uwolnienia się od długów. Co ciekawe, najmłodszy z dłużników, co do którego ogłoszono upadłość ma 20 lat, zaś najstarszy aż 94. Zatem, można śmiało stwierdzić, że problem „niespłacalnych” długów dotyka wszystkie grupy Polaków.

Co więcej, w maju tego roku rząd przyjął projekt zmian w przepisach jeszcze bardziej liberalizujący instytucję upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Do tej pory, częstym problemem był przepis pozwalający na oddalenie wniosku, jeżeli Sąd uznał, że dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień ze swojej winy. Tymczasem według nowych przepisów, które obecnie są procedowane w Sejmie to kryterium ma być zniesione. Jak czytamy w komunikacie rządowym: „Tak jak w przypadku niewypłacalności przedsiębiorców, o ogłoszeniu upadłości powinien przede wszystkim decydować stan niewypłacalności, a nie ocena zawinienia dłużnika w doprowadzeniu lub pogłębieniu stanu zadłużenia. Obecnie możliwość oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie ustalenia, że dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności, lub istotnie zwiększył jej stopień, jest przyczyną znacznych różnic orzeczniczych w poszczególnych okręgach sądowych, co przyczynia się do powstania na terenie kraju zjawiska tzw. turystyki upadłościowej”.

Niewątpliwie ta zmiana jeszcze bardziej poszerzy grono osób ubiegających się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Przypomnijmy, że dzięki niej dłużnik co prawda traci cały swój majątek (jeżeli go jeszcze posiada), jednak jego wszystkie długi zostają umorzone a on sam może rozpocząć zupełnie nowe życie finansowe, wolne od windykatorów i egzekucji komorniczych.

Ile kosztuje upadłość konsumencka?

Ile kosztuje upadłość konsumencka?

Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez naszych Klientów, rozważających złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest: ile to będzie mnie kosztowało? Odpowiedź na to wbrew pozorom łatwe pytanie nie jest taka oczywista i przede wszystkim zależy od tego jakie koszty mamy na myśli.

Opłata od wniosku

Jednym z podstawowych i koniecznych wymogów jakie musi spełniać wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uiszczenie opłaty sądowej. Na szczęście ustawodawca uwzględnił, że siłą rzeczy wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej składają osoby w trudnej sytuacji finansowej  i opłata jest na minimalnym poziomie tzw. opłaty podstawowej, czyli 30 zł, co wynika wprost z art. 76 a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Biorąc pod uwagę, że 30 zł absolutnie nie jest kwotą zaporową rozważania co do wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych nie mają większego sensu. Kwota ta powinna zostać wpłacona na rachunek bankowy wydziału do spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych sądu rejonowego, w którym zostanie złożony wniosek o ogłoszenie upadłości z tytułem przelewu np.: wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej Jana Przykładnego. Natomiast potwierdzenie przelewu załączamy do wniosku. Dodatkowo jeżeli reprezentuje nas pełnomocnik konieczne jest uiszczenie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Upadłość, a majątek wnioskodawcy

Pierwszą i zarazem najważniejszą rzeczą o jakiej powinna pamiętać osoba rozważająca złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości jest fakt, że co do zasady, jej majątek nadający się do spieniężenia wchodzi w skład masy upadłości i jest sprzedawany na poczet kosztów postępowania i długów. Przede wszystkim wszystkie nieruchomości będące własnością upadłego, bardziej wartościowe ruchomości jak np.: samochody, lepszy sprzęt elektroniczny etc., a także wynagrodzenie powyżej wynagrodzenia minimalnego (obecnie ok. 1 600 zł netto) otrzymywane przez czas trwania postępowania upadłościowego wchodzą w skład masy upadłości i wnioskodawca je po prostu traci.

Czy cały majątek? Niezupełnie. Na podstawie art. 829 – 835 Kodeksu postępowania cywilnego w zw. z art. 63 ust. 1 i art. 491² Prawa Upadłościowego wyłączony z masy upadłości jest cały szereg składników majątku (szczegółowo wymieniony na końcu niniejszego wpisu). Tak więc, w praktyce syndyk nie będzie wywoził 10 letniej lodówki ani wyszarpywał dziecku zabawki, którą dostało na komunię. Niemniej jednak, upadłość konsumencka wiążę się z utratą najważniejszych składników naszego majątku. Choć warto pamiętać, że przy egzekucji komorniczej te składniki majątku i tak stracimy, a nie będziemy mieli żadnych szans na umorzenie pozostałej części długów.

Jaki jest koszt pomocy prawnej przy upadłości?

Każdy dłużnik może samodzielnie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej do sądu. Warto jednak pamiętać, że wniosek obarczony brakami podlega zwrotowi, zaś w przypadku odrzucenia naszego wniosku kolejna szansa na ogłoszenie upadłości i oddłużenie może pojawić się dopiero po pojawieniu się nowych okoliczności w sprawie. Dlatego też przygotowanie dokumentacji i samego wniosku jest bardzo ważne. Szczególnie, gdy nasza sytuacja jest dość skomplikowana, a mogą zaistnieć przesłanki do odrzucenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jak np.: powstanie długów w wyniku wcześniej prowadzonej działalności gospodarczej, przyczynienie się do powstania długów, uzależnienie od alkoholu lub hazardu etc. W takiej sytuacji pomoc wykwalifikowanego prawnika może być nieoceniona. Jej koszt jest zróżnicowany i zależy zarówno od miejsca jak i naszej sytuacji. Jednak z doświadczenia można wskazać, że koszt ten powinien wynieść pomiędzy 3 a 10 tys. zł netto. Kwota z reguły znaczna dla osoby pogrążonej w długach, jednak w zamian za nią dłużnik ma szanse na umorzenie nawet wielomilionowych długów i zupełnie nowe życie finansowe. Może więc warto ją ponieść?

W tym miejscu zachęcamy do kontaktu i zapoznania się z naszą ofertą.

Jakub Świerczyński

Aplikant radcowski, kierownik działu zarządzania wierzytelnościami w Wielkopolskiej Grupie Prawniczej Kozłowski, Maźwa, Sendrowski i Wspólnicy sp.k.

Ile kosztuje upadłość konsumencka? to nie jedyny artykuł tego autora. Sprawdź też poprzednie -> Przedawnienie roszczeń z tytułu odsetek.

 

Przedawnienie roszczeń z tytułu odsetek.

Kwestia przedawnienia roszczeń z tytułu odsetek wbrew pozorom nie jest jednoznaczna.

Aby odpowiedzieć na pytanie kiedy przedawniają się roszczenia z tytułu odsetek, należy sięgnąć do jednej z ulubionych odpowiedzi prawników to zależy. W pierwszej kolejności należy wskazać, że odsetki, podobnie jak wszystkie roszczenia w obrocie gospodarczym przedawniają się. Z tym, że przedawnienia następuje w różny sposób. To zależy od tego, czy dłużnik zapłacił należność główną z opóźnieniem, czy też zapłata w ogóle nie nastąpiła i doszło do przedawnienia należności głównej będącej podstawą do naliczenia odsetek.

Przez wiele lat trwały spory w nauce prawa i orzecznictwie, jaki termin przedawnienia stosować do odsetek. Kwestia ta została ostatecznie rozwiązana dopiero w uchwale z dnia 26 stycznia 2005 III CZP 42/2004 Sądu Najwyższego, w której wskazano, że:

Ustanowiony w art. 118 k.c. (3 letni – dopisek autora) termin przedawnienia roszczeń o świadczenia okresowe stosuje się do roszczeń o odsetki za opóźnienie także wtedy, gdy roszczenie główne ulega przedawnieniu w terminie określonym w art. 554 k.c. Roszczenie o odsetki za opóźnienie przedawnia się najpóźniej z chwilą przedawnienia się roszczenia głównego.

Dochodzi do sytuacji, gdy termin przedawnienia odsetek różni się od terminu przedawnienia odsetek należności zapłaconych, ale z opóźnieniem. I tak odpowiednio, zgodnie z powyższą uchwałą SN:

Jeśli doszło do przedawnienia roszczenia głównego to roszczenia o odsetki również ulegają przedawnieniu.

Przykładowo: roszczenia główne z tytułu sprzedaży w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawniają się z upływem dwóch lat (art. 554 k.c.). Jeżeli wierzyciel nie przerwał biegu przedawnienia należności głównej, nie może dochodzić samych odsetek od przedawnionej należności głównej. W tym wypadku nie może powołać się na trzyletni okres przedawnienia z art. 118 k.c.  Dzieje się tak dlatego, że roszczenie o odsetki za opóźnienie przedawniło się z chwilą przedawnienia się roszczenia głównego.  Co jeśli wierzyciel nie podjął żadnych czynności przed sądem, w celu dochodzenia swojej należności? Wraz z przedawnieniem roszczenia z tytułu umowy sprzedaży (2 lata) przedawnią się również odsetki od tego roszczenia. Dzieje się tak również jeśli wierzyciel nie otrzymał zapłaty należności od dłużnika.

Co, jeśli dłużnik dokona zapłaty należności głównej z tytułu sprzedaży w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy z opóźnieniem, ale przed terminem jej przedawnienia? Wówczas odsetki za opóźnienie w zapłacie takiej należności nie przedawniają się w terminie dwuletnim, przewidzianym dla roszczenia głównego (art. 554 k.c.). Uzyskują one niezależny od należności głównej charakter i przedawniają się z upływem przewidzianego w art. 118 k.c.  trzyletniego okresu przedawnienia.

Mamy tu dość nieintuicyjną sytuację. Gdy dłużnik, który zapłacił należność główną z opóźnieniem jest w gorszej sytuacji od takiego, który w ogóle nie zapłacił należności. Można bowiem dochodzić od niego zapłaty odsetek za okres 3 lat, zamiast dwóch lat jak od należności głównej.

Przy dochodzeniu zapłaty roszczenia z tytułu odsetek bądź też obronie przed takim roszczeniem warto też pamiętać, że samo roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych powstaje z chwilą opóźnienia się dłużnika w spełnieniu świadczenia głównego tj. od dnia następującego po terminie płatności/wymagalności. Czyli, w praktyce handlowej następnego dnia po upływie terminu płatności faktury.

Reasumując, wyobraźmy sobie sytuację, gdy spółka ABC nabyła towar od spółki XYZ z terminem zapłaty na 20.09.2016 r. Kiedy przedawnią się odsetki od tego roszczenia?

  1. Jeżeli spółka XYZ nie zapłaciła za towar do 20.09.2018 r. A, co więcej do tego dnia, sprzedająca spółka ABC również nie podjęła żadnych kroków na drodze sądowej. Roszczenie z tytułu odsetek przedawni się wraz z roszczeniem głównym, czyli w dniu 20.09.2018 r. Co w praktyce oznacza, że w przypadku dochodzenia zapłaty odsetek przez spółkę ABC na drodze sądowej w dn. 21.09.2018 r. i później, będzie skutkowało tym, że spółka XYZ będzie mogła podnieść zarzut przedawnienia, aby uzyskać oddalenie powództwa.
  2. Natomiast, jeżeli spółka XYZ zapłaciła za towar z dwumiesięcznym opóźnieniem, czyli w terminie 20.11.2016 r. To do dochodzenia roszczenia z tytułu odsetek miałby zastosowanie termin 3 letni. Tak więc odsetki za dzień 21.09.2016 przedawniłyby się 21.09.2019 r. I tak kolejno każdy następny dzień z okresu od 21.09. do 20.11.2016 r., za który odsetki są należne.

Zatory płatnicze problemem polskich przedsiębiorców.

Co kwartał, od stycznia 2009 roku w ramach wspólnego projektu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, wykonywane jest badanie obrazujące stan należności polskich przedsiębiorców. Zatory płatnicze są dużym problemem.

Najnowsze badanie „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” przeprowadzono w kwietniu br. na reprezentatywnej grupie 628 firm. Jego wyniki są bardzo niepokojące, gdyż zatory płatnicze stanowią coraz większy problem dla przedsiębiorców.

Najnowsze badanie pokazuje, że mocno wzrósł przeciętny okres oczekiwania na zapłatę. Aktualnie wynosi on 3 miesiące i 24 dni (sic!). Co więcej, wynik ten jest gorszy aniżeli w poprzednim okresie. W czwartym kwartale 2017 roku przedsiębiorcy na pieniądze czekali ok. 3 miesiące, czyli ponad 3 tygodnie krócej. „Najlepszy pod tym względem był trzeci kwartał 2016 roku. Wówczas okres oczekiwania na przeterminowane należności wynosił zaledwie 2 miesiące i 24 dni” – wskazano.

Gospodarka, a w szczególności przepływy pieniężne są ściśle ze sobą połączone.

Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, iż opóźnienia w płatnościach u jednego kontrahenta przekładają się na opóźnienia u kolejnych. A, koniec końców mamy do czynienia z efektem kuli śniegowej, kiedy cała grupa przedsiębiorstw nie jest w stanie regulować swoich bieżących zobowiązań. Tymczasem, jak wynika z raportu, niepłacący w terminie kontrahenci to problem, z którym boryka się obecnie 85 proc. polskich przedsiębiorstw. Co gorsza, według badania, prawie 30 proc. polskich firm przez to, że klienci nie płacą im na czas, ma problemy z regulowaniem własnych zobowiązań. To wynik zbliżony do danych sprzed 3 miesięcy – wskazał KRD. 28,9 procent badanych z tego samego powodu musi ograniczać inwestycje. W ostatnim kwartale 2017 roku odsetek ten wynosił 28,6 proc. KRD zwrócił też uwagę na pogorszenie sytuacji w innym obszarze.

Odsetek firm, które deklarują, że opóźnienia w płatnościach zmusiły ich do redukowania zatrudnienia lub funduszu wynagrodzeń wzrósł z 8,3 do 10,4 proc.

Tym samym zatory płatnicze mają realny i negatywny wpływ na całą gospodarkę. Szczególnie wrażliwi na problemy opóźnień w płatnościach są mikro i mali przedsiębiorcy. Są to podmioty, nie mające rezerw gotówki ani możliwości kredytowych, które  pozwoliłyby im na przetrwanie gorszego czasu. W takiej sytuacji, w zasadzie jedyną odpowiedzią na problemy z płynnością finansową, mogą być właściwe procedury i skuteczna windykacja należności.

Jakub Świerczyński

Aplikant radcowski, kierownik działu zarządzania wierzytelnościami w Wielkopolksiej Grupie Prawniczej Kozłowski, Maźwa, Sendrowski i Wspólnicy sp.k.

 

Sprawdź inny artykuł tego autora -> Przedawnienie roszczeń z tytułu odsetek.

Konferencja „Unikanie błędów podczas realizacji projektów unijnych oraz sprawne prowadzenie postępowań w kontekście elektronizacji.” 19.04.2018r.

Zapraszamy: konferencja 19 kwietnia 2018 roku!

Tegoroczna konferencja 19 kwietnia w tematyce zamówień publicznych i wydatkowania środków unijnych jest już drugą, którą organizujemy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych Klientów. Edycja ubiegłoroczna cieszyła się na tyle dużym zainteresowaniem, że postanowiliśmy kontynuować spotkania z Państwem.

W tym roku poszerzyliśmy tematykę, również o prelekcję dotyczącą elektronizacji zamówień publicznych. Temat ten budzi wiele wątpliwości, które postaramy się wyjaśnić. Będzie nam niezmiernie miło gościć Państwa podczas naszego spotkania. Kierujemy je nie tylko do beneficjentów środków unijnych. Zapraszamy także pracowników jednostek sektora publicznego.

SZCZEGÓŁY KONFERENCJI

Dla zwiększenia komfortu, podczas trwania całej konferencji dostępne będą napoje i poczęstunek. W ramach spotkania zapraszamy również na wspólny lunch, który będzie doskonałą okazją do bliższego poznania.

Zachęcamy do spotkania podczas konferencji : „Unikanie błędów podczas realizacji projektów unijnych oraz sprawne prowadzenie postępowań w kontekście elektronizacji.” – już 19 kwietnia 2018 roku.

Do zobaczenia w Warszawie!

Koszt udziału: 340 zł do końca marca 2018r. i 390 zł od 1 kwietnia 2018r.

By wziąć udział w konferencji wystarczy przesłać wypełniony  formularz zgłoszenia na wybrany adres mailowy:

biuro@wgpr.pl;  j.frackowiak@wgpr.pl;  s.poczwardowski@wgpr.pl
formularz zgłoszenia

 

W międzyczasie zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wielkopolskiej Grupy Prawniczej w zakresie wydatkowania środków unijnych i obsługi prawnej z tym związanej oraz naszym blogiem financelaw.pl

Odszkodowania za opóźniony samolot i prawa pasażera.

Zagadnienie opóźnień w lotach dla wszystkich linii działających na rynku europejskim reguluje Rozporządzenie Unii Europejskiej (WE) nr 261/2004, które weszło w życie w lutym 2005 r.

Zasada UE 261/2004 ustanawia wspólne reguły w sprawie odszkodowania i pomocy dla pasażerów linii lotniczych w przypadku opóźnienia, odwołania rezerwacji bądź odmowy odprawy na lot. Co ważne podlegają mu zarówno linie tradycyjne, niskobudżetowe jak i czarterowe. Tak więc nie gra roli cena biletu czy klasa podróży.Nie ma więc znaczenia,  z usług jakich linii korzystamy ani na jakiej trasie miał się odbyć lot. Do poniższych regulacji muszą się stosować wszyscy przewoźnicy, którzy chcą świadczyć usługi na terenie Unii Europejskiej.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z Rozporządzeniem WE 261/04 pasażerowi podczas oczekiwania na lot przysługują:

  1. Posiłki oraz napoje w ilościach adekwatnych do czasu oczekiwania w trakcie opóźnienia,
  2. 2 rozmowy telefoniczne lub 2 telexy, faxy lub 2 maile
  3. Zakwaterowanie w hotelu lub zwrot kosztów zakwaterowania w hotelu w przypadku, gdy występuje konieczność pobytu przez jedną albo więcej nocy, lub
  4. Transport pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania lub zwrot kosztów transportu pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania.

Jednak niezależnie od tego pasażerom przysługuje odszkodowanie za opóźnienia większe niż 3 godziny w stosunku do zaplanowanej godziny lądowania. W takie sytuacji, zależnie od długości trasy, pasażer ma prawo do odszkodowania w wysokości od 250 do 600 €.

Rodzaj i długość lotu Przykład trasy Wysokość odszkodowania
Loty krótsze – do 1 500 km Poznań – Kopenhaga 250 Euro
Loty w obrębie Unii Europejskiej powyżej 1 500 km oraz inne loty o długości od 1 500 km do 3 500 km Katowice – Madryt 400 Euro
Wszystkie pozostałe loty Warszawa – Chicago 600 Euro

O czym należy pamiętać:

odszkodowanie przysługuje dla każdego pasażera, czyli np.: każdego z członków czteroosobowej rodziny.

– awaria samolotu nie jest siłą wyższą i przewoźnik nie może z tego powodu uwolnić się od odpowiedzialności,

– można się domagać odszkodowania w ciągu trzech lat od feralnego lotu,

– linie lotnicze mogą zaproponować rekompensatę w postaci voucherów, przelotu pierwszą klasą lub kredytu do wykorzystania. Pasażer może się zgodzić na to, ale absolutnie nie musi i może domagać się gotówki,

– linie lotnicze nie odpowiadają jedynie w sytuacjach nadzwyczajnych np.: załamanie pogody, wybuch wulkanu, zamach terrorystyczny etc.

Jak odzyskać odszkodowanie

W pierwszej kolejności należy skierować reklamacje do przewoźnika. Większość z nich na swoich stronach internetowych ma stosowne formularze. Co prawda wielu z nich w odpowiedzi będzie się starało usprawiedliwić opóźnienie i zaproponować częściową rekompensatę. Wtedy jednak, należy twardo pozostać przy swoim stanowisku i domagać się wypłaty pełnego odszkodowania w wybranej przez nas formie. Jeżeli droga polubowna nie pomoże, należy złożyć skargę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Formularz znajdziemy na stronie www.ulc.gov.pl. A jeżeli nawet interwencja urzędu nie pomoże zostaje nam sąd powszechny, gdzie możemy pozwać nierzetelnego przewoźnika.

Na rynku funkcjonuje już sporo firm wyspecjalizowanych w odzyskiwaniu odszkodowań od linii lotniczych. Warto jednak pamiętać, że powierzenie im sprawy będzie się wiązało z konieczności zapłaty prowizji w wysokości od 20 do 50% odszkodowania netto. Dlatego należy sumiennie przeczytać regulamin przed powierzeniem swojej sprawy pośrednikowi.

Na koniec, mała zagadka. Jakie linie lotnicze były najpunktualniejsze na świecie w 2016 roku? Hawaiian Airlines. I właśnie tymi liniami, wielu bezpiecznych i punktualnych lotów, Państwu życzę.

Jakub Świerczyński

kierownik działu zarządzania wierzytelnościami w Wielkopolskiej Grupie Prawniczej

Sprawdź inne artykuły tego autora -> Zatory płatnicze problemem polskich przedsiębiorców.

Upadłość konsumencka – czym jest i kiedy warto z niej skorzystać?

Upadłość konsumencka – wprowadzenie

Upadłość konsumencka – dowiedz się wszystkiego na ten temat.

Zgodnie z raportem BIG Info Monitor, na koniec 2016 roku ponad 2 miliony 322 tysiące Polaków i Polek nie radziło sobie z terminowym zwrotem zobowiązań kredytowych i nie kredytowych. Licząc rok do roku, niesolidnych dłużników przybywa aż o 266 tys. osób (wzrost o blisko 13%). Jednocześnie, i do tego jeszcze bardziej, rosną kwoty zaległości.  W 2016 roku stwierdzono wzrost łącznej kwoty zadłużenia o 10,93 mld złotych, tj. o 26% więcej w porównaniu do roku poprzedniego. Absolutny rekordzista ma do oddania 102 miliony złotych (sic!). Za tymi statystykami często kryją się prawdziwe ludzkie dramaty. Każdego roku tysiące osób zaciąga zobowiązania, których nie będzie w stanie spłacić. Przyczyny zadłużania są rozmaite, nieudane przedsięwzięcia biznesowe, choroby, nagła utrata pracy, nałogi (w szczególności hazard), problemy osobiste, etc.

Częstokroć osoba, która nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań podejmuje próbę ratowania płynności finansowej zaciągając kolejne zobowiązania u osób prywatnych, w bankach czy parabankach i popada w tzw. pętlę zadłużenia (zaciąganie długu na spłatę wcześniejszego zadłużenia).

W efekcie takie osoby podejmują pracę „na czarno”, ukrywają się przed wierzycielami i komornikami, wyjeżdżają za granicę. Sprzyja temu agresywna ekspansja rynku niebankowych usług finansowych. Przez wiele lat Polacy posiadający długi, którzy nie byli w stanie unieść swoich zobowiązań pozostawali bez dedykowanej dla takiej sytuacji możliwości formalnego ich uregulowania.

Istotną zmianą w tym zakresie jest wprowadzona w życie w 2015 r. nowelizacja przepisów, która zliberalizowała możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Przeprowadzone zmiany znacznie rozszerzyły dostęp do tej instytucji prawa upadłościowego. Od 2009 do 2015 roku upadłość konsumencką ogłosiło zaledwie 60 osób, tymczasem od nowelizacji w 2015 roku do końca czerwca 2017 roku było to już 9 300 osób.

Dla kogo upadłość konsumencka?

Aby móc ogłosić upadłość konsumencką należy spełnić dwa podstawowe warunki: nie prowadzić działalności gospodarczej i być niewypłacalnym. Jeżeli chodzi o pierwsze kryterium jest ono dość jasne. Upadłość konsumencka skierowana jest do osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej i stąd jej nazwa. Natomiast, niewypłacalną jest osoba, któranie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych” (art. 11 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe). Chodzi o osoby, które nie płacą należności, dla których minął już termin zapłaty. Dzięki temu, że ustawodawca nie stawia dodatkowych kryteriów (z zastrzeżeniem kolejnego punktu), bardzo wiele osób w rozmaitych sytuacjach życiowych może spróbować ogłosić upadłość i kolokwialnie rzecz ujmując, wyjść na prostą.

Postępowanie w sprawie upadłości konsumenckiej

Jedynym podmiotem uprawnionym do złożenia wniosku o upadłość konsumencką jest sam dłużnik, który chce ogłosić upadłość. Wniosek powinien zostać złożony do odpowiedniego wydziału sądu gospodarczego Sądu Rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika. Sam wniosek został uproszczony zmianą przepisów z 2015 roku, a jego formularz jest do pobrania na stronie https://ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/broszury-i-publikacje/upadlosc-konsumencka/. Sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli dłużnik doprowadził do niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Co istotne, postępowanie upadłościowe w zakresie upadłości konsumenckiej nie jest kosztowne, gdyż opłata od samego wniosku to zaledwie 30 zł. Sam dłużnik nie musi posiadać żadnego majątku żeby skutecznie ogłosić upadłość konsumencką. Postępowanie prowadzi wyznaczony przez sąd syndyk.

Podstawowym obowiązkiem konsumenta w postępowaniu upadłościowym jest wymienienie we wniosku i późniejsze wskazanie syndykowi składników swojego majątku. Zajęciu podlegają tylko określone składniki majątku. Te które posiadają faktyczną wartość rynkową i są możliwe do zbycia w toku postępowania egzekucyjnego.

Oznacza to, że syndyk sprzeda na poczet należności przede wszystkim nieruchomości dłużnika. Sprzeda także ruchomości o większej wartości jak np.: samochód, sprzęt gospodarstwa domowego, laptop. Przez czas trwania postępowania upadłościowego wynagrodzenie upadłego z tytułu pracy podlega zajęciu w kwocie przekraczającej kwotę wolną od egzekucji. Obecnie to ok. 1 459 zł. Tak więc jeśli ktoś zarabia 2 000 zł netto, to można zająć i włączyć do masy upadłości ok. 540 zł.

W toku postępowania upadłościowego składniki masy upadłości zostają zlicytowane.

Dochód z licytacji przeznacza się na poczet kosztów postępowania upadłościowego oraz spłatę długów wskazanych we wniosku o upadłość. Ważnym elementem postępowania upadłościowego jest możliwość ustalenia przez sąd planu spłaty wierzycieli. Plan ustala się na okres 36 miesięcy od zakończenia postępowania upadłościowego. Sąd podejmuje decyzję w tej sprawie na podstawie dokonanej oceny sytuacji osobistej dłużnika. Bierze pod uwagę jego możliwości zarobkowe, sumy zobowiązań oraz ilość wierzycieli. Oznacza to, że w przypadku ustalenia planu spłaty wierzytelności (decyzje o ustaleniu planu spłaty podejmuje sąd) dłużnik musi przez co najmniej 36 miesięcy spłacać równe raty należności na poczet swoich długów ustalone przez sąd. Warto pamiętać, że plan spłaty absolutnie nie musi obejmować całej sumy jego wierzytelności.

Co dłużnik uzyskuje w zamian?

Pierwszą i zarazem najważniejszą korzyścią, niejako sensem instytucji postępowania upadłościowego jest oddłużenie konsumenta. Co dzieje się po zlikwidowaniu i sprzedaży majątku upadłego oraz po zakończeniu planu spłaty wierzytelności (po upływie 36 miesięcy jeżeli plan spłaty został ustalony)? I co w przypadku gdy dłużnik nadal nie posiada majątku? Wówczas wszystkie jego niespłacone długi zostają umorzone. W niektórych skrajnych sytuacjach osoba nie osiągająca dochodów i nie posiadająca majątku może się pozbyć długów. Nawet jeśli nie spłaci złotówki na poczet ciążących na niej zobowiązań.

Oprócz tej największej zalety postępowania upadłościowego należy wskazać jeszcze szereg doraźnych korzyści.

Z mocy prawa prowadzone względem konsumenta postępowania sądowe i egzekucyjne ulegają zawieszeniu. Po uprawomocnieniu się postanowienia o upadłości ulegają całkowitemu umorzeniu. Zatem, wobec dłużnika upadłego nie można prowadzić postępowania egzekucyjnego. Co więcej, z dniem ogłoszenia upadłości od zobowiązań upadłego nie można naliczać odsetek. Po zakończeniu postępowania upadłościowego, z chwilą umorzenia niespłaconych zobowiązań upadłego – sąd rejestrowy z urzędu wykreśla osobę upadłego z rejestru dłużników niewypłacalnych prowadzoną przez Krajowy Rejestr Sądowy. Ponadto istnieje obowiązek usunięcia danych dłużnika z rejestrów prowadzonych przez biura informacji gospodarczej, jeśli wystąpi on ze stosownym wnioskiem.

Reasumując, należy stwierdzić, że upadłość konsumencka daje możliwość na zgodne z prawem i bezpieczne rozwiązanie poważnych kłopotów finansowych. Co prawda dłużnik musi przygotować się na utratę swojego majątku i życie przez pewien czas według reguł postępowania upadłościowego. Jednak niejako w nagrodę może otrzymać szansę na całościową redukcję zadłużenia i rozpoczęcie swojego finansowego życia zupełnie od nowa. A taka swoista carte blanche wydaję się być bezcenna.

Jakub Świerczyński

Aplikant radcowski, kierownik działu zarządzania wierzytelnościami w Wielkopolksiej Grupie Prawniczej Kozłowski, Maźwa, Sendrowski i Wspólnicy sp.k.

 

Sprawdź inny artykuł tego autora -> Przedawnienie roszczeń z tytułu odsetek.